• Wpisów: 58
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 22:37
  • Licznik odwiedzin: 27 419 / 2281 dni
 
nini14
 
Natalie ;#: #3.
#Niall
Po dzwonku Louis podbiegł do mnie i opowiedział co zdarzyło się na francuskim. Nie powiem byłem zaskoczony.
-No mówię ci Niall. Po prostu mi wytykała, że nie znam Eleanor dostatecznie dobrze.
-A nie zastanawiałeś się czy tak nie jest?
-No właśnie najgorsze jest to, że ona ma rację.
-No to w czym problem?
-No bo to jest dziwne.
-Co jest dziwne?
-No to jak się zachowuje. Nawet nie wie kim jesteśmy.
-No to co?
-A coś ty taki obojętny?
-Bo wiesz jakoś mało mnie to obchodzi.
Powiedziałem tak choć to nie była prawda. Interesowało mnie jej zachowanie, a bardziej dziwiło. No ale dobra. Narpwiew ją poznam, później ocenie.

Po wszystkich zajęciach jak zwykle wychodziłem że szkoły,  ale zastanawiałem się o tej dziewczynie co mówił mi Tommo. Nawet nie wiem jak ma na imię. Co prawda jak jest siostrą z Eleanor to pewnie mają to samo nazwisko.
Przez moje zamyślenie wpadłem na kogoś i wywaliłem tej osobie książki z rąk.
-Uważaj jak idziesz!-wydała się jakaś dziewczyna.
Nie powiem, ładna była. Ciemno brązowe włosy opadły jej na ramiona, a grzywka lekko na oczy. Miała niebieskie oczy.
-Przepraszam- wydusiłem .
Zaczęła zbierać swoje notatki. Jeszcze chwilę stałem sparaliżowany całą ta sytułacją, ale już po chwili pomagałem jej zbierać podręczniki.
-Jestem Niall.
-Tak, no i co z tego?-powiedziała z ironią.
-Yyyy.No nic, ale może dałabyś się zaprosić na kawę w ramach przeprosin.
-Nie dzięki. Mam w domu po uszy tego czarnego cuda.-odpowiedziała szorstko.
-To może chociaż mi powiesz jak się nazywasz? Nie spotkałem cię wcześniej.
-Nic dziwnego. Jestem nowa. Nazywam się Calder. Cher Calder.
Czekaj, czekaj. To pewnie siostra Eleanor, ale nie będę tego mówić, bo z tego co się dowiedziałem od Lou to nie zbyt lubi swoją siostrę.
-Miło mi cię poznać Cher.-uśmiechem się.
-No mi jakoś mniej miło.
Wzięła wszystkie książki i odeszła.
-Do zobaczenia.-powiedziałem gdy odchodziła, ale nie doczekałam się odpowiedzi.
Nie ma co miła jest.

W domu. Usiadłem na kanapie. Chłopaki grali na konsoli. Ja tylko siedziałem. Nawet nic nie wziąłem do ust od czasu jak jestem w domu. Podszedł do mnie Louis z marchewką w ręku.
-Co Nailluś taki zamyślony, co??-zapytał, przeżuwając pomarańczowe warzywo.
Zabrałem mu je i sam zacząłem jeść.
-No bo chyba spotkałem tą siostrę El.
-Cher?
-No a znasz jakąś inną siostrę El? Tak, spotkałem Cher.
-I co?-dopytywał się.
-Nic.
-Miła chociaż była?
-I to nie wiesz jak bardzo. Już mnie kocha normalnie.-powiedziałem z ironią.
-Aż tak źle było?
-No aż tak to nie, ale lepiej też nie było.
-Hahaha.-zaśmiał się Lou.- To przez nią pewnie nic nie jadłeś.
-A żebyś wiedział.
Poszłem do kuchni po więcej marchewek, bo o dziwo mi zasmakowały i skierowałem się do swojego pokoju.
Myślałem trochę o Cher i o tym dlaczego się tak zachowuje, ale nie wpadłem na nic genialnego więc poszłem spać. Jutro z nią porozmawiam i mam nadzieję, że będzie lepiej.
#Jennifer.
Moja siostra Jessica i ja jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Jakoś nie zbyt interesują nas komentarze ludzi o nas i o innych. My mamy wyrobione swoje zdanie i nikt tego nie zmieni. Podobno w szkole pojawiła się nowa dziewczyna, dlatego czas abyśmy ją lepiej poznały. Jak narazie zrobiła na nas dobre wrażenie, bo tak samo nie nawidzimy Eleanor. To co zrobiła na stołówce to było coś. Ja z Jess już pękaliśmy ze śmiechu. Podobno olała też ten pusty zespół One Direction. Kolejny plus. Myślę, że będziemy się świetnie dogadywać.

Już na wejściu ja i moja siostra zobaczyłiśmy Cher. Podeszłyśmy do niej.
-Witaj Cher.
-Yyyy, witaj? - widać było jej zdziwienie.
-Ja nazywam się Jennifer, a to moja przybrana siostra Jessica. Wiesz jesteśmy odmiennego zdania co reszta uczniów, bo na nas jakoś Eleanor nie działa.
-Miło słyszeć. Mów dalej...-uśmiechła się i oparła o szafkę.
-No więc z tego co wiemy olałaś też One Direction. Czy to prawda?
-Ja nawet nie wiem kto wchodzi w skład tego zespołu.
-No między innymi chłopak twojej siostry, Louis Tomlinson.
-A tak. Zgadza się.
-Więc powiem dalej. Nie obchodzi nas zdanie innych, co już mówiłam, i jakbyś chciała mogłabyś się do nas przyłączyć.
-No cóż. Kusząca propozycja. Jesteście inne niż wszyscy których do tej pory poznałam, więc czemu nie. Jeśli nie nawidzicie mojej siostry tak samo jak ja. Chętnie.
Podałiśmy sobie ręce i opowiedziałyśmy o sobie. Cher powiedziała, że jej siostra tak owinęła sobie rodziców wokół palca, że
zostawili ją u ciotki na 5 lat i nie dali przez ten czas żadnego znaku życia. Muszę przyznać, że miała ją za co nie nawidzić.
U mnie natomiast mama ożeniła się ponownie z tatą Jess. Nie powiem, jest spoko. Jessica też nic nie ma do mojej mamy.
Przez resztę dnia spędzonego w szkole poznaliśmy się trochę lepiej i mam nadzieję, że nasza znajomość się na tym nie zakończy.
Na stołówce Cher zaczepiła małpa z One Direction, a dokładniej Niall. Ale ona go olała i nie zwracała na niego uwagi. On do niej nawijał, a ona nawet się do niego nie odwróciła i nic nie powiedziała. Mi już dawno by nerwy puściły, więc podziwiam.
Umówiliśmy się jutro po szkole do Milk Shake City. Już się nie mogę doczekać tego spotkania.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego