• Wpisów: 58
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 22:37
  • Licznik odwiedzin: 26 713 / 2225 dni
 
nini14
 
Natalie ;#: #2
#Cher.
W klasie już wszystkie miejsca były zajęte oprócz jednej ławki na samym końcu. Postanowiłam tam usiąść. Wsumie im mniej rzucam się w oczy tym lepiej. Ławka była na dwie osoby więc na wolnym miejscu położyłam mój plecak. Siedziałam uśmiechnięta jeszcze po stołówce, a jakiś frajer zawalił mi torbę i usiadł na krześle.
-Hej. Wiem, że jesteś nowa więc pozwalam ci dzisiaj tu usiąść - powiedział, głupio się szczerząc.
Miał brązowe włosy i perfekcyjnie ułożoną grzywkę oraz niebieskie oczy.
-Nie rób mi łaski dlatego, że jestem nowa.
-Się nie przedstawiłem. Louis Tomlinson jestem.
-Cher Calder. Napewno skojarzysz. Siostra Eleanor.
-Siostra mojej dziewczyny. No no no. Witaj w nowej szkole.-zaśmiał się.
-Nie mów, że chodzisz z tą szmatą .
Nienawidziłam siostry i nie ukrywałam tego. Już dość mnie w życiu upokorzyła. Teraz czas na to, żebym to ja upokorzyła ją.
-Tak. A właśnie to ty ją dzisiaj na stołówce wysmarowałaś burgerem? Muszę przyznać, że to było dobre.-zaśmiał się.
-Wiem.-przyznałam i chytro się uśmiechałam.
-El nigdy nie wspominała, że ma siostrę.
-Bo musiała by przy tym wspomnieć jak bardzo mnie nienawidzi, a to zagroziło by jej reputacji w szkole. Przecież co to by było jak by ktoś się od niej odwrócił. Ona jest przecież gwiazdą tej szkoły.-rzuciłam od niechcenia.
-Nie wiedziałem, że aż tak się tym przejmuje...
-Toż to jej chłopczyk o niej za dużo nie wie. Niby tak ją kocha. Takie "Big Love", a jednak.-pokazałam palcami cudzysłów.
Nie odpowiedział.
Zajął się książkami i próbował skupić na lekcji, ale coś kiepsko mu to wychodziło. Do końca lekcji się już nie odezwał ani na mnie nie spojrzał. Po dzwonu prawie, że wybiegł z klasy. Hahaha. Już sobie wrogów robię. W pierwszym dniu. Dobra jestem .

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego